Michael Klahr
Był małym chłopcem kiedy rektor kłodzkiego konwiktu jezuitów Paul Stralano spotkał go podczas jednej ze swych górskich wędrówek - ponoć dzieciak rzeźbił wtedy figurki do bożonarodzeniowej szopki. Zakonnik im dłużej się im przyglądał, tym bardziej nie mógł nadziwić się ich proporcjonalności i dynamice o niezwykłej sile oddziaływania.
Nieuczonego i nie obytego w wielkim świecie chłopca postanowił wówczas wyedukować i uczynić wielkim rzeźbiarzem. Przedstawił swoje plany rodzicom malca, wyprosił o ich zgodę, po czym oddał go do prowadzonej przez jezuitów szkoły w Kłodzku. Tak przynajmniej, wedle nieudokumentowanych przekazów, wyglądały początki artystycznej kariery Michaela Klahra (1693-1742).
Przyszły mistrz dłuta urodził się małej wiosce Bielice na południowy wschód od Lądka Zdroju. Po kilku latach nauki w Kłodzku, przybyły do miasta z Włoch architekt o nazwisku Plag zajął się jego dalszą edukacją. Niektóre źródła jako nauczyciela Klahra podają również Karola Sebastiana Flackera, świetnego kłodzkiego rzeźbiarza i kamieniarza. Jakkolwiek było w istocie, artystyczne wykształcenie Klahra nie poszło na marne, bo już w 1717 r. stał się on autorem oryginalnej i pełnej sakralnej symboliki ambony w Katedrze Wniebowzięcia NMP w Kłodzku. Zadowoleni z pracy artysty jezuici, polecili mu dalsze uposażanie kłodzkiej świątyni.
W 1720 r. wykonał dla niej potężne konfesjonały, potem prospekt organowy, ołtarz Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, figury klęczących aniołów z rogami obfitości przy Madonnie z czyżykiem, barokizował także kościelne ławy.
Ponieważ wiele świątyń w okolicy wymagało barokizacji, a Klahr dzięki staraniom jezuitów i swoim kłodzkim pracom był już otoczony należytym szacunkiem, na brak zajęcia i grosza nie narzekał. Wyrzeźbił ołtarz Michała Archanioła w kościele św. Jana Chrzciciela w Szczytnej, figury czterech ewangelistów w świątyni św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Kątach Bystrzyckich, grupę Ukrzyżowania w kościele parafialnym w Lądku Zdroju. W tej ostatniej miejscowości, razem ze swą żoną Katariną Muehlan osiadł na stałe w 1724 r. Kupił tam narożną kamienicę (Rynek 1) i otworzył swój warsztat. Oprócz poważnych, przewidzianych do pobliskich świątyń dzieł, zajął się w nim rzeźbieniem… bożonarodzeniowych szopek.
Pracy Klahra przyglądał się jego syn Michael Ignacy Klahr, nazywany Michaelem Klahrem młodszym, który odziedziczył talenty ojcowskie i został wkrótce rzeźbiarzem nie mniej słynnym od swego rodzica. Jego ambony, ołtarze i figury można spotkać m.in. w kościele w Gorzanowie, Lądku Zdroju, Lewinie Kłodzkim, Bystrzycy Kłodzkiej, Orłowcu.
Pewnymi wyjątkami w twórczości Michaela Klahra starszego są zrobione przez niego pod koniec życia figury kamienne. Jedną z nich jest płaskorzeźba, którą umieścił na swojej kamienicy. Stanowi ona kopię słynącej z cudów figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem z jezuickiego kościoła w Kłodzku. Innym, kamiennym dziełem Klahra jest stojąca na rynku Lądka Zdroju rzeźba Trójcy Świętej.
W 1992 r., na froncie dawnego domu rzeźbiarza, umieszczona została tablica go upamiętniająca, zaś w 2006 r. otwarto w budynku Galerię Muzealną im. Michała Klahra Starszego. Celem działalności placówki jest nie tylko pielęgnowanie pamięci o postaci i dorobku artystycznym rzeźbiarza, ale także gromadzenie oraz eksponowanie materiałów dotyczących historii miasta, uzdrowiska i gminy Lądek Zdrój.



